Lirene, Wybielanie, tonik 3 w 1

Powroty bywają ciężkie, zwłaszcza po kilku tygodniach rozłąki. Nie tylko urlop, ale i mnóstwo innych spraw, które ciągną się za mną już dość długo i ciągnąć się będą jeszcze dłużej ( pochwalę się Wam jak już się skończą....) sprawiło, że nie było takiej siły bym regularnie mogła wrócić do codzienności blogowej.Dziś choć nie jest lepiej, a dołożyłam sobie jeszcze wieczorne bieganie..... to postanowiłam, że czas się jakoś zorganizować i zmobilizować do pracy.

Pierwsza powakacyjna notka dotyczy toniku Lirene z serii Wybielanie.
O tym, że mam drobne przebarwienia, a raczej blizny mogliście się dowiedzieć już z kilku moich postów. Ciągle walczę z tym mankamentem różnymi środkami. Co prawda porównując moją skórę twarzy teraz, a kilka lat temu, jest o wiele lepiej, ale i tak nie do końca uporałam się z tym problemem. Czy pomógł mi tonik Lirene w tej nierównej walce?












SKŁAD:





MOJA OPINIA:

Tonik jest na tyle delikatny, że używałam go również latem, kiedy wiedziałam, że w najbliższych dniach nie będę wystawiać się na słońce. Obecnie pozostała mi w butelce bardzo mała ilość produktu ( na około 3-4 użycia), także już zdążyłam znaleźć jego zalety i wady.

Tonik świetnie odświeża skórę i delikatnie ją nawilża. Co do oczyszczenia skóry, ciężko mi to stwierdzić, gdyż używałam go zawsze na  oczyszczoną skórę, przed nałożeniem kremu bądź serum, co jest chyba oczywiste.Jego najważniejsza funkcja jaką jest wybielanie średnio mnie zadowoliło. Faktem jest, że po zużyciu całego niemal opakowania widoczne jest rozświetlenie twarzy, niestety w małym stopniu, a przebarwienia i blizny może ciut zbladły, ale nie jest to znacząca różnica.
Produkt zostawia na twarzy delikatną, lepką warstewkę,która jest mało wyczuwalna i nie powinna powodować żadnego dyskomfortu.
Zapach toniku jest całkiem przyjemny. Produkt nie powoduje też pieczenia skóry, czy szczypania w oczy. W składzie produktu znajdziemy kwas migdałowy i łagodzący d-pantenol.

Podsumowując, produkt jest dość delikatny w działaniu na moją skórę, dlatego uważam, że jako zwykły odświeżający tonik spisuje się na 5+, jednak jako tonik o właściwościach wybielających mogłabym mu wystawić 3+. Idealnie sprawdzi się u osób z wrażliwą buzią, które mają drobne i mało widoczne przebarwienia. Ja może jeszcze po niego sięgnę, jak będą potrzebować dobrego odświeżającego toniku.

Cena produktu to ok 15-17 zł za 200ml

Reasumując:

OCENA:

4+/6

Komentarze

  1. miałem go i dorbze się sprawdzał :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie słyszałam o tym toniku. Może dlatego, że nie szukałam czegoś co ma działanie wybielające. Ale skoro dobrze sprawdza się jako zwykły tonik to może sięgnę po niego ; )

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie go używam :) na razie tego rozświetlenia nie widzę, ale może przy końcu opakowania coś drgnie ;) na wiele w każdym razie nie liczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. efekt będzie pewnie taki jak u mnie, na wiele też nie liczyłam, teraz zamówię ten z Norel:)

      Usuń
  4. Ogólnie słyszałam o nim pozytywne opinie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie wystarcza zwykły tonik za 5 zł :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawiera kwas migdałowy, więc jest szansa,że zadziała

    OdpowiedzUsuń
  7. mam mało widoczne przebarwienia ale chyba wolałabym większe stężenie kwasu migdałowego.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałam go kupić, ale już ciężko na niego trafić w Rossmannie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie miałam okazji go poznać bliżej, ale on akurat nie jest skierowany do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam teraz ten tonik i mimo, że efekty nie są bardzo mocne, to i tak jestem zadowolona, że cokolwiek rozjaśnia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie używałam tego produktu, tak naprawdę to pierwszy raz o tym słyszę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Przymierzałam się do niego, Twoja recenzja mnie dodatkowo zachęciła :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O, nie wiedziałam że istnieje taki tonik w ofercie Lirene, lubię tę markę, więc może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. szczerze mówiąc (a raczej pisząc) za taką cenę spodziewałabym się chyba większych efektów (z tego co tu przeczytałam), ale zależeć to też może od indywidualnych cech cery każdego człowieka

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty