W związku z nadejściem wiosny, w końcu mogę założyć mój przydomowy ogród, na który tak czekałam, a którego nie udało mi się zaaranżować w zeszłym roku, kiedy się przeprowadzaliśmy.
Dziś przedstawiam Wam moją listę wymarzonych rzeczy, które chcę mieć w swoim ogrodzie i na tarasie.






1. Meble z palet - w zasadzie to palety już mam, jeszcze tylko trzeba z nich coś wyczarować, żeby ładnie prezentowały się na tarasie od strony słonecznej.Marzy mi się zestaw wypoczynkowy, w stylu tych poniższych:


Gardening DIY - Page 3 of 2936 - Gardening DIY Tips Ideas: Good Ideas For You | Pallet Furniture Ideas:
https://pl.pinterest.com/pin/473652085796214921/                                         https://pl.pinterest.com/pin/519251032007701977/



Pretty cheap easy to craft garden furniture for your backyard. It don’t necessarily have to be expensive to be beautiful. In your spare time, you can use your creativity and make yourself a n…:
  https://pl.pinterest.com/pin/400398223107502207/



A cup of heaven ...: Balkony, tarasy, ogrody...v.2:
                 https://pl.pinterest.com/pin/430867889322975470/




2. Basen ogrodowy- z prawdziwym, murowanym basenem byłoby u mnie ciężko, jednak na taki gotowy, kupiony w sklepie mogę sobie pozwolić. Marzy mi się duży, głęboki, okrągły basen, który przyniesie ochłodę w gorące dni:



Znalezione obrazy dla zapytania basen ogrodowy
https://www.google.pl/search?q=basen+ogrodowy&safe=off&espv=2&source=lnms&tbm=isch&sa=X&sqi=2&ved=0ahUKEwiZw_DMxdjSAhXJEiwKHTs9C4wQ_AUIBigB&biw=1366&bih=589#imgrc=wCB1-IRlFU4l8M:

BASEN OGRODOWY 3,7 x 1,1 m. + osprzęt KOMPLET!!!
http://allegro.pl/basen-ogrodowy-3-7-x-1-1-m-osprzet-komplet-i5335155734.html





3.Ogród warzywny w skrzyniach- taki rodzaj grządek to ja rozumiem. Mniej plewienia, nie trzeba tworzyć ścieżek, nie trzeba tak się schylać, a do tego wygląda to schludnie i bardzo przyjemnie. Niedługo ruszamy z tym projektem:






Backyard design ideas | Spaced | Interior design ideas, photos and pictures for Australian homes.: Raised Vegetable Garden | How to Create a Dig-Free Garden | Big City Gardens:
www.pinterest.com




gb30


4. Hamak- upał, odrobina cienia, zimny napój, dobra książka i hamak - tak wyobrażam sobie odpoczynek w ogrodzie. Rodzai hamaków jest wiele, ja wybrałam kilka, które najbardziej mi się podobają:

Hamaki z serii Koala:

Fotel hamakowy z poduszkami, HC11

Fotel hamakowy z poduszkami, HC11     

                              


Hamak z drążkiem, HW-Mexico de Lux

Hamak z drążkiem, HW-Mexico de Lux  

Hamak z drążkiem, CC-16C

                     Hamak z drążkiem, CC-16C

     

            Zestaw hamakowy KOALA: hamak HW 218 


Wszystkie te hamaki możecie znaleźć na stronie :
Znalezione obrazy dla zapytania logo whamaku
Podsumowując to tylko najważniejsza część mojej ogrodowej listy marzeń. Tak naprawdę to muszę zacząć od posadzenia, drzew, krzewów i kwiatów, ale jeśli chodzi o dodatki to te powyższe muszę mieć:)
 Uwielbiam malować paznokcie, a ostatnio coraz częściej wybieram lakiery hybrydowe. Dziś chciałam Wam zaprezentować lakiery hybrydowe z firmy Neess.
Zestaw, który otrzymałam zawiera: primer ( co jest u mnie nowością w wykonywaniu paznokci hybrydowych), bazę, top i dwa lakiery kolorowe. 
Dodatkowo dostałam dwa pyłki, pilniczki, pięknie pachnący cleaner oraz pędzel do makijażu, który używam do nakładania bronzera.








Moja opinia:

Zacznijmy od primera, bazy i topu. Primer ma za zadanie wytrawić płytkę paznokcia i spowodować, że lakier nabierze większej przyczepności, a cały manicure będzie dłużej utrzymywał się na naszych paznokciach i tutaj produkt sprawdził się bardzo dobrze, a cały manicure rzeczywiście sporo przetrzymał na moich paznokciach - bo ponad dwa tygodnie.

Baza Neess, również okazała się być całkiem niezła i nie miałam z nią żadnych problemów.

Top, który nadaje paznokciom "ostatniego szlifu" niestety mnie nie zadowolił. Produkt był zbyt płynny i zaczął ściekać na skórki wokół paznokci zanim zdążył utwardzić się w lampie, dlatego musiałam utwardzać paznokcie partiami, co zwiększyło czas wykonywania całego manicure. Kolejny problem pojawił się z samym utwardzaniem topu, który po dłuższym, niż to zalecane wypiekaniu w lampie nadal nie chciał się do końca utwardzić, a sam błysk po przemyciu cleanerem nie był taki jak oczekiwałam.


Teraz przejdźmy do samych kolorów. Pierwszy z nich to numer 7532 zwany "milczącym fioletem" jest dla mnie połączeniem ciemnego fioletu wraz z ciemnym bordo, idealny kolor na jesienno-zimową porę. Dodatkowo na zdjęciu poniżej widać pyłek Neess, który daje efekt tęczy.



Kolejny kolorek, który przyszło mi sprawdzić  jest w tonacji, która sporadycznie gości na moich paznokciach. Mowa tu o różu, numer 7512 "kwiat lotosu", nieco zgaszonym różem, choć nadal jak dla mnie za intensywnym. Do poniższego manicure użyłam, też kolejnego pyłku Neess, tym razem "efektu syrenki":



Podsumowując lakiery kolorowe muszę stwierdzić, że początkowo obawiałam się ich rzadkiej konsystencji w porównaniu z większością pozostałych lakierów hybrydowych jakie posiadam. I tu podobnie jak w przypadku topu Neess lakier spływał mi na skórki. Obecnie chyba wprawiłam się w sposób nakładania tych lakierów i jest już lepiej. Nadal jednak uważam, że mogłyby być gęstsze.

Bardzo zadowolona jestem z pyłków Neess, które okazały się być bardzo dobre. Są drobnoziarniste i dzięki temu nadają przepiękny efekt.


Podsumowując, lakiery hybrydowe Neess oceniam je na 4/6, niestety top nie utwardza się do końca (może to wina mojej lampy, choć inne topy utwardzają się w niej bez problemu), a lakiery kolorowe są troszkę za rzadkiej konsystencji. Bardzo spodobały mi się natomiast pyłki, pięknie pachnący cleaner oraz primer i baza, które sprawdzają się bardzo dobrze.

Dodam, że całą ofertę produktów Neess możecie zobaczyć na stronie www.neess.pl
MOJA OCENA:

4/6

Wodę termalną  mam zawsze w swojej łazience i nie ważne czy jest to lato, czy inna pora roku. Celowo wspomniałam tu o lecie, ponieważ wiem, że większość osób, jeśli już w ogóle używa wody termalnej, to raczej wtedy gdy jest ciepło na zewnątrz i po to, aby się schłodzić w upalny dzień, a nie w celach typowo pielęgnacyjnych dla naszej skóry, bo nie wiem czy wiecie, że woda termalna, nie jest to zwykła  woda w sprayu, to woda lecznicza, która zbawiennie wpływa na skórę problemową.
Zawarte w wodzie liczne minerały sprawiają, że woda termalna znakomicie działa na wiele dolegliwości skórnych:

- magnez - tonizuje i opóźnia procesy starzenia skóry
- wapń - wspomaga proces regeneracji, działający kojąco i antyalergicznie
- selen - działa antyoksydacyjnie
- sód i potas -  nawilża i natłuszcza naszą skórę
- żelazo -  poprawia koloryt skóry
To tylko niektóre minerały i mikroskładniki, które najczęściej spotykamy w wodach termalnych. Oczywiście skład wody i zawartość mikroelementów zależy od miejsca wydobycia wody termalnej, dlatego każda  może  działać na nieco inne problemy skórne.

Co więcej woda termalna działa kojąco na wszelkie opuchnięcia, obrzęki, podrażnienia, doskonale nawilża naszą skórę, przywracając jej zarazem odpowiednie pH. Stosowana regularnie zapobiega zmianom wywoływanym przez wolne rodniki i regeneruje skórę.


Dodam, że wody termalne stosuje się w leczeniu trądziku, łuszczycy, czy atopowym zapaleniu skóry.

W przypadku leczniczym wodę termalną powinniśmy stosować najlepiej dwa razy dziennie na oczyszczoną skórę.

Obecnie stosuję wodę termalną z firmy La Roche-Posay i o niej chcę dzisiaj napisać kilka zdań.




OPIS:
Woda termalna z La Roche-Posay działa kojąco na wrażliwą i podrażnioną przez czynniki zewnętrzne skórę. Jej klinicznie udowodnione właściwości łagodzące oraz zmiękczające przeciwdziałają powstawaniu podrażnień. Dodatkowo, woda termalna z La Roche-Posay pozostawia skórę gładką, miękką oraz przyjemną w dotyku. Twarz jest dogłębnie nawilżona, a dzięki temu znika suchość oraz uczucie ściągnięcia.


MOJA OPINIA:
Przez moją łazienkę przewinęło się już kilka wód termalnych, jednak nie wszystkie odpowiadały mi ze względu na aplikację. Teraz, kiedy trafiłam na tą  z La Roche-Posay widzę sporą różnicę w jakości aplikacji tejże wody.  Wspomniana tu woda rozprowadza na mojej skórze bardzo malutkie mikro-kropelki, dzięki którym aplikacja tego typu produktu jest jeszcze bardziej przyjemna. Spotkałam się z atomizerami, które nie dawały tak delikatnego strumienia mgiełki jak właśnie ta woda.  
Pomimo tego, że mamy jesień, ostatnio mgiełkę stosuje codziennie, chociaż latem używałabym jej, zapewne jeszcze częściej.  Na chwilę obecną, po regularnym stosowaniu produktu przez około tydzień zauważyłam już wiele pozytywnych zmian na mojej twarzy i dekolcie:
- twarz stała się bardziej nawilżona i rozpromieniona,
- gładka i miękka w dotyku skóra,
- znikły pojawiające się wcześniej suche skórki,
-skóra nie jest tak ściągnięta i zszarzała,
- po aplikacji czuję wielkie ukojenie,
- skóra szybko się regeneruje po wszelkich zaczerwienieniach, podrażnieniach, a także wypryskach,
- idealnie nadaje się także do scalenia warstw makijażu,
-doskonała do zabiegów na twarz i różnego rodzaju maseczek


Na pewno nie zauważyłam żadnych minusów stosowania tej wody i chyba takie nie istnieją.
Dodam, że produkt   jest bardzo, bardzo wydajny, a jego koszt to około 20-30zł za 150 ml produktu.


Podsumowując,
Zachęcam Was do stosowania wody nie tylko latem w celu ukojenia rozgrzanej i poparzonej słońcem skóry, ale także o każdej innej porze roku, zwłaszcza jeśli macie skórę wrażliwą, skłonną do podrażnień, suchą czy atopową.


MOJA OCENA:

6/6

Zazwyczaj uważałam, że szampon nie „zdziała” wiele z włosami  poza ich umyciem, a teksty na opakowaniach tego typu produktów, które obiecują włosy niczym z reklamy bardziej mnie zniechęcały, niż zachęcały do zakupu, bo przecież przez moją łazienkę przewinęły się  tony szamponów i większość z nich nie robiła nic poza oczyszczeniem włosów i skóry głowy. Było tak do niedawna, a właściwie do czasu, aż umyłam głowę szamponem  Vichy Decros Neogenic, który przywraca włosom gęstość i nadaje objętość.







SKŁAD:

OPIS:
NEOGENIC - szampon przywracający włosom gęstość
Uzyskaj gęste włosy z innowacyjnym szamponem Dercos Neogenic od Vichy. Oddziałuje na 5 kluczowych aspektów, przywracając włosom zdrowy wygląd. Przeciwdziała wypadaniu włosów, nadając im większej gęstości i objętości. Eliminuje 100% widocznego łupieżu.



MOJA OPINIA:
Szampon Vichy Decros Neogenic ma za zadanie przywrócić gęstość włosów, dodać im większej objętości, a także wstrzymać wypadanie włosów i rozwój łupieżu.
Już po pierwszym użyciu zauważyłam, że obietnice producenta mówiące o przywróceniu gęstości włosów i nadaniu im objętości się spełniły. Po umyciu głowy miałam jakby dwa razy więcej włosów, które były uniesione u nasady, gładkie, lśniące i co najważniejsze wyglądały na bardziej zdrowe, niż w rzeczywistości. To, co mnie zaskoczyło to, to, że małe, nowe włoski „baby hair”, które wcześniej nie były tak widoczne, teraz stały się bardziej zauważalne.
Na chwilę obecną nie jestem w stanie stwierdzić, czy szampon spowoduje u mnie wysyp nowych „baby hair”, bo używam go na razie za krótko, ale po kilku użyciach szamponu zauważyłam, że w ostatnim czasie zaczęło mi wypadać coraz mniej włosów, a teraz, jesienią miałam z tym spory problem. Nie jestem też w stanie stwierdzić czy zapobiega powstawaniu łupieżu, bo raczej nie mam z tą dolegliwością problemu.
Szampon  jest bardzo wydajny, a jego 400ml opakowanie starczy mi pewnie na około trzy miesiące.  Dużą zaletą jest też fakt, że posiada pompkę dozującą.
Mimo, że Dercos nie pieni się bardzo dobrze, to świetnie oczyszcza włosy i skórę głowy.  Plusem jest też bardzo ładny, odświeżający zapach produktu, który utrzymuje się na mojej czuprynie  dość długo.


Podsumowując,
Zalety:
- szampon już po pierwszym użyciu sprawia, że włosy są dużo gęstsze niż w rzeczywistości i nadaje im niemal podwójną objętość,
- włosy stają się lśniące, gęste i wyglądają na zdrowe,
- skóra głowy jak i włosy są dobrze oczyszczone,
-hamuje wypadanie włosów
-nie podrażnia, nie powoduje swędzenia skóry głowy,
- szampon zdecydowanie ułatwia rozczesanie i myślę, że gdy ktoś nie ma dużych problemów z plątaniem się włosów, spokojnie mógłby stosować szampon, bez stosowania  maski czy odżywki
- produkt jest bardzo wydajny, a jego duże opakowanie z pewnością starczy mi na około trzy( jak nie więcej) miesiące stosowania,


Szampon Vichy Dercos Neogenic bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Okazał się „strzałem w dziesiątkę” dla moich cienkich i delikatnych włosów. Zawsze starałam się dodać moim włosom objętości, a to susząc je odpowiednio, a to używając pianki czy innych produktów do stylizacji, teraz wystarczy mi umycie włosów szamponem! Fakt, że kosztuje sporo, ale z drugiej strony jest skuteczny i bardzo wydajny i wystarczy mi zapewne na kilka miesięcy. Jeśli macie włosy cienkie, przyklepane i brak im objętości to polecam Wam sprawdzić ten produkt bo może okazać się wybawieniem!


OCENA:
5+/6  (byłoby 6 gdyby nie cena produktu)

Jakiś czas temu dotarła do mnie przesyłka z  czeskimi kosmetykami BIO Bione Cosmetic ze sklepu Ecostory . Firma Bione Cosmetics bardzo dużą uwagę przykłada do składów kosmetyków, dlatego nie znajdziemy w nich żadnych, SLS-ów, parabenów, silikonów i innych tego tupu ulepszaczy. Próżno tu też szukać składników pochodzenia zwierzęcego. Zamiast tego produkty bogate są w drogocenne dla naszej skóry roślinne składniki, które nie uczulają i nie podrażniają. 
Ja do testów wybrałam serię Cannabis, czyli z ekstraktem z konopii siewnej.







Śniadanie dla skóry



Już sama nazwa produktu brzmi bardzo intrygująco, a gdy tylko zobaczyłam, że kosmetyk rozprowadza się w formie mgiełki to jak najszybciej chciałam go użyć. To co najbardziej zwróciło moją uwagę tuż po pierwszej aplikacji, to natychmiastowe odświeżenie i nawilżenie skóry, a także przepiękny zapach produktu. Po dłuższym czasie używania śmiało mogę powiedzieć, że moja skóra nabrała więcej blasku, stała się bardziej nawilżona i gładka, a sama aplikacja produktu jest tak przyjemnym rytuałem, że ciężko o niej zapomnieć, czy z lenistwa z niej zrezygnować. 
Kolejnym plusem jest to, że kosmetyk ma bardo przyjemny skład i nadaje się do stosowania na twarz, dekolt, a także całe ciało.Świetnie sprawdzi się w też w nagłych sytuacjach, gdy nie mamy czasu użyć balsamu do ciała, czy jakiegoś olejku,a czujemy, że nasza skóra jest sucha, szorstka czy ściągnięta.

ZALETY:

- nawilża, odżywia i chroni skórę przed działaniem wolnych rodników
-  koi i tonizuje skórę
- świetny skład produktu
- przepiękny, orzeźwiający zapach 
- aplikacja w formie mgiełki
- produkt nadający się na różne parte ciała
- mgiełka jest bardzo wydajna

WADY:

Naprawdę, nie zauważyłam!

Dodam tylko, że cena produktu to 17 zł za 260ml  i możemy go nabyć tutaj.


OCENA:

6/6



Regenerująco-odżywczy szampon do włosów





Jest to jeden z zaledwie kilku szamponów, które mogę określić mianem najlepszych jakie stosowałam. Nie wiem, czy też tak kiedyś mieliście, że już po użyciu samego szamponu wasze włosy były tak gładkie, miękkie i lśniące jakby nałożona była na nie dobra maska do włosów?Ja właśnie tak, mam po zastosowaniu tylko tego szamponu. I choć już wykańczam opakowanie tego "cuda" to za każdym razem gdy go używam szokuje mnie tak samo swoim działaniem. 
Dodatkowym atutem jest to, że pomimo braku w składzie substancji typu SLS i SLES produkt doskonale się pieni oraz dokładnie oczyszcza włosy i skórę głowy.

ZALETY:

- odczuwalne, już po pierwszym myciu nawilżenie, wygładzenie i odżywienie włosów 
- doskonały skład produktu, bez SLS I SLES
- bardzo ładny, delikatny zapach produktu
-  bardzo dobrze oczyszcza skórę głowy
-  regeneruje i wzmacnia


WADY:

-troszkę mało wydajny


OCENA:

6/6  Mój ideał wśród szamponów:)


Cena szamponu tu 15zł za 200ml



Przeciwzmarszczkowe serum ochronne




Nie wiem jak to się stało, że wszystkie trzy czeskie kosmetyki okazały się być genialne. Serum do twarzy Cannabis to, także bardzo dobry produkt, który bardzo polubiłam. Idealnie odżywia, nawilża i odświeża skórę twarzy. Serum możemy stosować zarówno wieczorem jak i rano, ponieważ świetnie nadaje się także pod makijaż, szybko się wchłaniając i nie zostawiając na twarzy żadnego filmu.
Po dłuższym używaniu skóra nabiera blasku, jest bardziej wygładzona, nawilżona, a także uspokojona. 
Nie zauważyłam tylko czy kosmetyk redukuje zmarszczki, ale same wiecie , że krem czy serum nie tak łatwo radzą sobie z tym problemem, i potrzeba długiego stosowania kosmetyku bo zauważyć takie zmiany.


ZALETY:

- odżywia, nawilża i wygładza skórę
- koi i łagodzi podrażnienia
- szybko się wchłania
- nie pozostawia na skórze filmu
- bardzo ładnie pachnie, podobnie jak inne produkty Cannabis
- świetny, bogaty w substancje drogocenne dla naszej skóry skład produktu


WADY:

- nie zauważyłam zmniejszenia widoczności zmarszczek


OCENA:

5/6


Podsumowując, wszystkie produkty Bione Cosmetics jakie udało mi się przetestować okazały się być bardzo dobre. Zastanawiam, się jak jest z innymi czeskimi kosmetykami? Czy też są tak dobre?
 Jeśli chodzi o serię Cannabis bardzo przypadła mi do gustu, a jej zapach jest piękny. Szczególnie pokochałam szampon do włosów, który okazał się być genialny jak i śniadanie do ciała, które sprawiło, że codzienna jego aplikacja sprawia mi wielką przyjemność. 
Polecam Wam sprawdzić kosmetyki tej firmy, gdyż świetnie działają, mają doskonałe, hipoalergiczne składy  i nie są drogie. Wszystkie powyższe produkty znajdują się w sklepie ecostory.pl