Flos Lek, żel ze świetlikiem lekarskim i chabrem bławatkiem do powiek i pod oczy

Ponieważ moja praca związana jest z prawie 8 godzinnym siedzeniem przed monitorem komputera,dlatego moje oczy bywają zmęczone, zaczerwienione, czasem łzawią, a powieki stają się suche i wrażliwe. Dodam, że używam też soczewek kontaktowych.
 Będąc w drogerii wpadł  mi w oko produkt, który miał właśnie przynieść ulgę przy takich dolegliwościach. Koszt tego specyfiku wynosił około 6 zł, więc mało zastanawiając się zakupiłam  żel Flos Lek.


Co obiecuje producent:

OPIS PRODUCENTA:

Działa jak kompres. Dzięki zawartości wyciągu ze świetlika lekarskiego szybko zmniejsza nadwrażliwość na światło, łzawienie oraz uczucie zmęczenia, pieczenia oczu, Ekstrakt z chabru bławatka łagodzi podrażnienia oraz wykazuje działanie przeciwzapalne i przeciwalergiczne. 

Wypoczęte, zdrowe okolice oczu bez podrażnień i obrzęków.



Pielęgnacja wrażliwych okolic oczu zwłaszcza u osób pracujących przy komputerze lub sztucznym oświetleniu. Bezpieczny przy szkłach kontaktowych.

SKŁAD:

Aqua, Pentylene Glycol, Propylene Glycol, Centaurea Cyanus Flower Extract, Euphrasia Officinalis Extract, Panthenol, Butylene Glycol, Chamomilla Recutita Flower Extract, Bisabolol, Glucose, Salvia Officinalis Leaf Extract, Althaea Officinalis Root Extract, Triethanolamine, Carbomer, Decylene Glycol.

MOJA OPINIA:

Żel naprawdę godny polecenia. Za cenę ok 6zł możemy przynieść ukojenie naszym zmęczonym i suchym powiekom. Posmarowanie okolic oczu tym preparatem przynosi niemal natychmiastową ulgę, chłodzi i nawilża, a skóra staje się gładka. Działa niczym kompres: oczy nie pieką, a powieki nie robią się czerwone.  Jak dla mnie jest to najlepszy jak do tej pory produkt o takim działaniu.

Używam go też pod makijaż i nie zauważyłam by jakoś negatywnie na niego działał.

Przeszkadza mi tylko fakt, że po jakimś czasie produkt staje się gęsty i ciężki do rozprowadzenia.

Pojemność to 10g, cena ok 6zł, dostępny jest w aptekach i większości drogerii.
Ja go na pewno jeszcze kupię :)

OCENA:
5/6


Komentarze

  1. Jeszcze nie wiem czy taki, ale jakiś żel ze świetlikiem muszę sobie sprawić.

    OdpowiedzUsuń
  2. mam w innej wersji, ale dopiero zaczęłam używać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam tego żelu, pierwszy raz go widzę.:P Ale jak ze świetlikiem to pewnie dobry.:P

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam go, jednak brak mi było systematyczności i zanim go zużyłam to skończyła się ważność :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam ten z aloesem,alev mnie nie porwał

    OdpowiedzUsuń
  6. aktualnie go wykańczam i czasami jest wielką ulga po ciężkim dniu a czasami oczy pieką mnie niemiłosiernie, ale ogólnie zdanie mam pozytywne. Karo

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie kończy mi się krem pod oczy i tym razem wypróbuję coś z FlosLek:)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam wersję z aloesem ale mi się kończy i planuje zakup właśnie tej niebieskiej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. w takim razie mam nadzieje, że przypadnie wam do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię go, ale ja kupuję ten w tubce.
    Jak mam wieczorem zmęczoe oczy to nakładam go grubą warstwą na płatki kosmetyczne i nakładam na oczy. Przynosi niesamowitą ulgę.

    Myślałam, ze na blogu masz ten makijaż OSS :)

    OdpowiedzUsuń
  11. też go mam, ale już końcówkę. Muszę nowy kupić- bo ciągła praca przed monitorem wykańcza:)

    OdpowiedzUsuń
  12. O tak, zdecydowanie prowadzi w czołówce mazideł pod oczy!
    Najfajniejsze jest to chłodzenie i momentalne zniwelowanie pieczenia.
    Z ciekawości kupiłam kiedyś inny, z babką lancetowatą i to nie było już to, oj nie.
    Eh, ciekawość to pierwszy stopień do piekła;) Nie będę już testować pozostałych wersji.

    OdpowiedzUsuń
  13. muszę go wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. muszę go wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty